LISTA AKTUALNOŚCI LISTA AKTUALNOŚCI

Z lasu na talerz

Czym jest dla nas spacer po lesie? Sposobem na relaks, ukojeniem zmysłów, chwilą wsłuchania się w odgłosy leśnej głuszy, wycieczką przyrodniczą? A może wszystkim po trochu. Takie spacery są świetną okazją do poznania miejscowych, często nie spotykanych nigdzie indziej roślin, które można wykorzystać w kuchni i w domu. Możemy dobrze się bawić, eksplorując las w poszukiwaniu nowych smaków.

Przed tysiącami lat człowiek żywił się tym, co sam zebrał lub upolował. Od wieków ludzie zbierali dziko rosnące rośliny i grzyby dla ich smaku, a także ze względu na ich naturalne właściwości lecznice. Żyjemy w czasach dobrobytu, gdzie większość produktów jest łatwo dostępnych, a to co dzikie i zapomniane dzisiaj można powiedzieć stało się szczytem kulinarnego wyrafinowania. Las ma nam dużo do zaoferowania. I nie chodzi tutaj o leśną zwierzynę, ale zupełnie innym bogactwie lasu. Wystarczy wstać wcześnie rano, zaopatrzyć się w wiklinowy koszyk oraz porządny przewodnik w dłoni i wyruszyć na poszukiwania. Czego? Co oprócz grzybów warto stamtąd zabrać do swojej kuchni.

Lipiec jest czasem poziomek, malin i jagód. Są wtedy najlepsze. Znamy je wszyscy, a większość z nas ma z ich udziałem przyjemne wspomnienia z dzieciństwa. Jagody nie tylko posiadają właściwości smakowe ale także obniżają poziom złego cholesterolu, uelastyczniają naczynia krwionośne, a suszone szybko likwidują biegunki. Podczas, gdy jagody i maliny smakują doskonale na surowo i idealnie sprawdzają się do nalewek i różnego rodzaju konfitur, to poziomki nie nadają się na przetwory. Wszystkie idealnie pasują jako dodatek do naleśników oraz różnego rodzaju soków i koktajli.
        Nielubiana przez większość ze względu na bąble, które zostawia po sobie na rękach i nogach pokrzywa leśna to skarbnica witamin i cennego dla zdrowia żelaza. Każdy z nas zna herbatę z pokrzywy, ale nie wszyscy wiedzą, że jej liście idealnie sprawdzają się w wersji obiadowej. W kuchni pokrzywa może być używana na surowo, po obróbce termicznej lub szuszona. Po przepłukaniu pokrzywy wrzątkiem unieszkodliwiamy substancję parzące, a potem podana ze świeżymi warzywami zamienia się w smaczną odżywczą sałatkę, a po zblendowaniu z olejem w pyszny zielony koktajl. 
        Warto zainteresować się owocami bzu czarnego, derenia, tarniny, jarzębiny. Rośnie ich pełno na obrzeżach lasu i miedzach. Oprócz wielkich pokładów witaminy C, mają tę zaletę, że rosną w kiściach i na wysokości ludzkich rąk, więc zbieranie ich to miły relaks w porównaniu z kucaniem jak przy jagodach. Nie polecam jednak zajadać się nimi prosto z krzewu. Mają wtedy charakterystyczny cierpki smak, a owoce bzu czarnego przed poddaniem obróbce termicznej są wręcz trujące. Najlepiej sprawdzają się we wszystkich przetworach, szczególnie tych z  dodatkiem dużej ilości cukru. 
Dzika róża jest jedną z najbardziej cenionych roślin leczniczych, jest prawdziwą skarbnicą substancji ochronnych i uodporniających. Jeżeli przed nadejściem zimy chcemy wzmocnić swój organizm i szukamy dobrego źródła witaminy C powinniśmy zaparzać dziką różą. Czosnaczek, to pospolita roślina jadalna rosnąca w wielkich łanach w wilgotnych miejscach. Jadalna od chrzanowego korzenia aż po intensywnie pachnące czosnkiem liście, które zastąpią czosnek niemal w każdej potrawie.

Kulinarnej odwagi wymaga zaproszenie do naszej kuchni kwiatów. Mają niewątpliwie walory ozdobne i estetyczne. Leśne fiołki obtoczone w cukrze pudrze i podpieczone bajecznie prezentują się na słodkich wypiekach.  Niektóre kwiaty mogą zagrać w potrawie główną rolę, na przykład kwiaty robinii akacjowej. Mają ciekawy świeży smak i nadają się nie tylko na dżemy czy nalewki.

Szyszki? Tak, szyszki też można jeść. Na przykład szyszki sony. Pod warunkiem, że są miękkie bo kiedy stwardnieją nadają się już tylko na nalewki. Młode mają kwaskowaty smak z intensywnym żywicznych aromatem. W marcu  można również zbierać młode pędy sosny. Są doskonałym lekarstwem na przeziębienia w postaci syropów i nalewek.  Na przełomie czerwca i lipca kwitną lipy. Warto podebrać pszczołom trochę kwiatów i je ususzyć. Będą idealną herbatą w stanach chorobowych. Z pni lip można otrzymać wiosną, tak jak i z brzozy, smaczny słodkawy sok. Bardzo pożywne są również żołędzie dębów. Zbiera się je do końca października, później podkradną nam je myszy, dziki i sójki.